Bohaterka z Nowego Dworu Gdańskiego uratowała kotki wrzucone do rzeki

0
275
Kobieta uratowała kocięta wyrzucone do rzeki w plastikowym worku. Źródło: monitoring miejski

Młoda kobieta nie zastanawiała się ani sekundy – wskoczyła do wody, aby uratować kocięta, które 67-letnia mieszkanka Nowego Dworu Gdańskiego wrzuciła w plastikowym worku. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.

Około godziny 20.30 w niedzielę miejska kamera w Nowym Dworze Gdańskim nagrała starszą kobietę podchodzącą do rzeki Tugi w miejskim parku przy ulicy Kopernika. W dłoni trzymała związaną reklamówkę. Wrzuciła ją do wody i odeszła.

Okazało się, że w środku były niedawno urodzone kotki. Ich rozpaczliwe miauczenie usłyszały dzieci bawiące się w pobliżu, które od razu powiadomiły rodziców, a rodzice odpowiednie służby.

Czytaj: 13. PKO Poznań Półmaraton jeszcze w 2021 roku!

Pani Klaudia bohaterką Nowego Dworu Gdańskiego

W parku, w tym czasie była pani Klaudia ze swoją 4-letnią córką i psem. Kobieta nie mogła nie zareagować. Kazała dziecku zaczekać przy brzegu, a sama zrzuciła sukienkę i wskoczyła do wody. Po chwili wyłowiła plastikową torbę.

Kobieta, która spacerowała deptakiem z czteroletnią córką i psem, zwróciła uwagę na zdarzenie. Ściągnęła sukienkę, natychmiast wskoczyła do wody i uratowała kotki – powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską sierż. szt. Karolina Figiel z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim.

– Były w tym worku trzy kocięta. W środku był również kamień – powiedziała w rozmowie z TVN24 w poniedziałek wyraźnie wzruszona pani Klaudia.

Worek był mniej więcej na środku rzeki i dochodziły z niego straszliwe dźwięki, popiskiwania. Na miejscu zdążyła zjawić się już straż pożarna.

– Widząc, że strażacy nie są w stanie bosakiem sięgnąć tego worka, a worek coraz bardziej zanurzał się pod wodę, nie widząc też zainteresowania nikogo wejściem do wody, nie wahałam się. Stwierdziłam, że czas nagli. No i weszłam do tej wody – stwierdziła pani Klaudia.

Pani Klaudia wyłowiła plastikową torbę z rzeki. Kocięta były zmarznięte i przemoczone.

– Reanimowałam je, prosząc też resztę zebranych osób o pomoc. Wtedy jeszcze trzy kocięta żyły – mówiła kobieta.

Pani Klaudia postanowiła się nimi zaopiekować. Niestety, gdy doszła do domu, okazało się, że jedno z kociąt już nie żyje.

Z dwoma pozostałymi pojechała do weterynarza, tam została im udzielona pomoc. Pani Klaudia zapewniła, że dziś oba czują się już dobrze. – Jedzą, załatwiają się, mam nadzieję, że wszystko będzie z nimi dobrze – dodała.

Czytaj: Marynarze uratowali 4 koty z tonącego statku

Starsza kobieta może trafić do więzienia

Kocięta zostały wrzucone do rzeki przez 67-letnią mieszkankę Nowego Dworu Gdańskiego. Źródło: monitoring miejski

Jak mówi sierż. szt. Karolina Figiel, policjantom udało się zatrzymać 67-latkę, która wrzuciła kocięta w worku z kamieniem do rzeki.

– Policjanci rozpoznali kobietę i zatrzymali ją. Usłyszała zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności. Przyznała się do popełnionego przestępstwa – mówi policjantka.

Sprawczyni została wypuszczona do domu.

johannesfloe.com – Art to remember