Dąb „Chrobry” nie wypuścił w tym roku nowych liści

0
333
Dąb "Chrobry" miał ponad 750 lat (Zdjęcie: Twitter/Lasy Państwowe/Michalina Biernat)

Jeden z najstarszych dębów w Polsce nie wypuścił w tym roku nowych liści. Rosnące na terenie Nadleśnictwa Szprotawa drzewo zaczęło kiełkować mniej więcej w 1250 roku.

Dąb „Chrobry”, jedno z najstarszych drzew na terenie Polski rośnie w okolicy Piotrowic, w Borach Dolnośląskich.

Z różnych źródeł można dowiedzieć się, że drzewo rośnie na terenie województwa dolnośląskiego lub lubuskiego. Mapy administracyjne pokazują, że dąb „Chrobry” rośnie bardzo blisko granicy województw, ale poprawnie drzewo należy przyporządkować do województwa lubuskiego.

Badacze, którzy opiekują się tym drzewem szacują, że ma ono około 28 metrów wysokości, a obwód jego pnia wynosi niecałe 10 metrów.

Dęby słyną z tego, że potrafią przetrwać wiele przeciwności losu. Dąb Chrobry przetrwał najazdy Krzyżaków, zabory, dwie wojny światowe i PRL. Ale po pożarze w 2014 roku dąb Chrobry już się nie podniósł. Niestety, do dziś nie zatrzymano sprawcy.

Ogień został podłożony przez nieznanego sprawcę w wydrążonej w dolnej części pnia dziupli. Pomimo szybkiej i profesjonalnej akcji gaśniczej, opalona została zarówno zewnętrzna strona pnia, jak i jego środkowa część. Dąb bardzo ucierpiał.

– Dęby słyną z tego, że potrafią przetrwać wiele. Jednak Chrobry doświadczył jeszcze więcej. Przetrwał wiele wojen i kilka pożarów. Najpoważniejszy z nich miał miejsce w 2014 roku i był wynikiem podpalenia. Nie wiadomo, kto podłożył ogień i po co to zrobił, bo nie można znaleźć żadnej motywacji do tego czynu – powiedziała Michalina Biernat z Nadleśnictwa Szprotawa.

Po pożarze drzewo miewało się coraz gorzej. Ogromne uszkodzenia spowodowały dodatkowo pojawienie się choroby na zdrowych dotąd konarach.

– Dąb bardzo ucierpiał, ale przetrwał. Wiosną 2015 roku wypuścił liście na jednej czwartej swych konarów. Pozostała część została zniszczona przez pożar. Niestety w 2020 roku na „Chrobrym” nie pojawił się już żaden liść – co oznacza, że obumarł. Pozostanie on w takiej formie jak dzisiaj – dodała Biernat.

Czytaj: Magiczna biblioteka w konarze drzewa

Tego roku, wiosną na „Chrobrym” leśnicy nie dostrzegli nowych liści. Dąb „Chrobry” drugi rok z rzędu nie zazielenił się. Już rok temu drzewo nie wypuściło liści na żadnym z pędów.

Nadleśnictwo Szprotawa starało się ratować najcenniejszy ze swoich pomników przyrody.

Leśnicy z Nadleśnictwa Szprotawa przez ostatnich kilka starali się ratować najcenniejszy ze swoich pomników przyrody. Podjęli wiele działań, zwłaszcza w czasie suszy, kiedy trzeba było wzmocnić kondycję drzewa. Drzewo w trakcie upałów było regularnie podlewane. Podczas jednego sezonu dąb został podlany 4,5 tys. m3 wody. 

Czytaj: Drzewo sekwoi wciąż tli się po pożarze zeszłego lata

Na szczęście dzięki staraniom leśników, chociażby poprzez pobranie zrzezów (ściętych pędów) i rozmnożenie wegetatywne, było możliwe wyhodowanie potomków „Chrobrego”. 

W 2019 roku szprotawscy leśnicy, w cieniu znanego w całej Polsce pomnika przyrody, posadzili pięć sadzonek dębu.

Dodatkowo, w 2004 roku leśnicy zebrali ponad dwa kilogramy żołędzi Chrobrego, które w Watykanie poświęcił Jan Paweł II. To z nich wyhodowano w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie sadzonki, które posadzono w całym kraju. 

Dęby szypułkowe należą do najdłużej żyjących i osiągających największe rozmiary drzew liściastych naszej strefy klimatycznej.

johannesfloe.com – Art to remember