GUS uspokaja: inflacja prawie zerowa. Portfele odetchnęły — na chwilę

0
139
Listopad przyniósł cenowy oddech. GUS ujawnia, co ciągnie inflację w dół. (zdjęcie: pixabay)

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane o inflacji i… tym razem obyło się bez dramatów. Ceny w listopadzie 2025 wzrosły zaledwie o 0,1% względem października, co oznacza, że dla większości Polaków listopad był jednym z najbardziej stabilnych miesięcy cenowych w ostatnich latach.

W sklepie spokojnie, w usługach gorąco

Rok do roku inflacja wyniosła 2,5%, ale to, co naprawdę rzuca się w oczy, to różnica między towarami a usługami:

  • Towary +1,4% r/r – codzienne zakupy praktycznie nie drożeją.
  • Usługi +5,3% r/r – restauracje, hotele i opieka zdrowotna mocno w górę.

Przeczytaj: Urocza scena z polskiego zoo podbija internet

W praktyce: koszyk zakupowy jest stabilny, ale wyjście na miasto boli coraz bardziej.

🚗 Co podbiło ceny w listopadzie?

Największy wpływ na miesięczny wzrost inflacji miały:

  • transport (+1,1%) – największy winowajca,
  • żywność (+0,1%) – niewielki, ale zauważalny wzrost.

To właśnie te dwie kategorie podniosły wskaźnik o 0,13 punktu procentowego.

Co potaniało?

Nie wszystko idzie w górę. W listopadzie spadły ceny:

  • rekreacji i kultury (-0,6%),
  • odzieży i obuwia (-0,5%).

To obniżyło inflację o 0,07 punktu procentowego, częściowo równoważąc wzrosty.

Rok do roku: kto naprawdę napędza inflację?

Największe podwyżki w skali roku dotyczą:

  • mieszkania (+2,9%),
  • żywności (+2,3%),
  • alkoholu i papierosów (+7,1%),
  • restauracji i hoteli (+5,5%),
  • usług zdrowotnych (+5,0%).

To właśnie te kategorie odpowiadają za ponad 2 punkty procentowe całej inflacji.

Z kolei tańszy transport i odzież obniżyły wskaźnik o 0,33 punktu procentowego.

Dlaczego te dane są ważne?

Inflacja to nie tylko liczba w tabelce. To informacja o tym:

  • ile realnie kosztuje życie,
  • jak zmienia się siła nabywcza naszych pieniędzy,
  • jakie decyzje podejmą rząd i bank centralny,
  • jak firmy będą kształtować ceny.

Listopadowy odczyt pokazuje jedno: Polska gospodarka wchodzi w okres stabilizacji cen, choć rosnące koszty usług mogą w kolejnych miesiącach dać się we znaki.

Przeczytaj: Lewandowski znów zaskoczył świat. Gol, który przejdzie do historii El Clásico