Orka Lolita może wkrótce wyjść na wolność po dziesięcioleciach przymusowej niewoli

0
254
Orka Lolita występująca w Miami Seaquarium w 2006 roku. Źródło: Wikimedia Commons

Jeśli dziesięć lat temu odwiedziłeś duże akwarium, takie jak SeaWorld lub Miami Seaquarium, występy orek były prawdopodobnie centralnym punktem zwiedzania.

Jednak zwolennicy zwierząt, rdzenni aktywiści i inni naciskali na zakończenie szkodliwej praktyki trzymania tych ogromnych wielorybów w małych basenach, zmuszanych do występów dla publiczności. Teraz w tej trwającej krucjacie pojawiają się dobre wieści. Lolita, geriatryczna orka rezydująca w Miami Seaquarium, może wkrótce zostać wypuszczona na wolność, na Morze Salish, gdzie wciąż pływa jej matka.

Pięćdziesiąt lat temu grupa mężczyzn zgromadziła ponad 80 orek w zatoce na wyspie Whidbey w stanie Waszyngton. Używając łodzi, materiałów wybuchowych, sieci i patyków oddzielili młode orki od matek. Według relacji z tego dnia, miejscowych prześladowały krzyki wielorybów.

Ewentualny powrót Lolity do domu trwa od dawna. Ogromny ssak został schwytany w 1970 roku w Morzu Salish, zbiorniku wodnym u wybrzeży Waszyngtonu, który jest domem dla orek. Schwytana w wieku 4 lat, ostatnie 52 lata spędziła w niewoli w Miami Seaquarium – najmniejszym wybiegu orków w Ameryce Północnej. Od dziesięcioleci jest zmuszona występować dla tłumów.

Czytaj: Delfiny przestaną być męczone w parkach rozrywki – zastąpią je roboty

Teraz jest szansa, że w końcu będzie mogła wrócić do domu. Aktywiści walczą o powrót Lolity do północno-zachodniego Pacyfiku, aby mogła przeżyć swoje ostatnie dni w naturalnym środowisku i być może ponownie połączyć się z rodziną. Jej matka, która ma ponad 90 lat, nadal pływa w wodach Morza Salish, prowadząc stado orek żyjących na południu w poszukiwaniu łososia.

Jej niewola jest anachronizmem – pomostem między czasem, kiedy wieloryby sprzedawano dla ludzkiej rozrywki, a dzisiejszymi, kiedy praktyka ta jest w dużej mierze pogardzana. Kampania, aby ją uwolnić, zgromadziła zwolenników z całego świata i zjednoczonych aktywistów, grup tubylczych i filantropów o wspólnej sprawie.

Wieloryby, takie jak Toki, zarobiły na swoich ludzkich właścicielach miliony dolarów i zabawiły niezliczoną liczbę ludzi. „Jesteśmy im winni program emerytalny, emeryturę” – mówi Charles Vinick z Whale Sanctuary Project, który pomaga uwolnić wieloryby w niewoli na całym świecie.

Przywrócenie tych wspaniałych stworzeń do ich naturalnego środowiska jest humanitarnym rozwiązaniem zalecanym przez organizacje takie jak The International Marine Mammal Project. Ważne jest również, aby rozpoznać związek rdzennej ludności z orkami i pracować nad odbudową tego, co zostało zrobione.

Whale Sanctuary Project zauważa, że na całym świecie wciąż przebywa ponad 3000 wielorybów i delfinów w niewoli, w tym 60 orek i ponad 300 wal białych w parkach morskich i akwariach.

„Wbrew wszelkim przeciwnościom, wciąż żyje”

Tokitae, której nazwa show-biznesu to Lolita, występowała w pokazach przez 48 lat swojego życia, skacząc, przerzucając i podnosząc w powietrzu ludzi.

Życie nie zawsze było łatwe: przez dekadę dzieliła zbiornik z inną orka o imieniu Hugo, ale jej kolega zmarł na tętniaka mózgu w 1980 roku po wielokrotnym uderzaniu o szklane ściany ogrodzenia.

Wieloryby w niewoli mogą mieć poważne skutki zdrowotne. Lolita przeżyła swojego kolegę, który uderzał głową o szklane ściany.

Czytaj: Orka osiadła na kamienistej plaży. Ludzie rzucili się na pomoc

Tokitae, w skrócie Toki, jest drugą najstarszą orką w niewoli, a jej zdrowie miało swoje wzloty i upadki. Na przykład ostatnie niezależne oceny opisały następstwa ostrej choroby, na którą zachorowała na początku tego roku.

Lolita przez 52 lata pływała w takim małym basenie.

Ale pomimo takich problemów eksperci twierdzą, że pozostała w wyjątkowo dobrej formie, biorąc pod uwagę jej długą niewolę.

„To, że ona żyje jest cudem każdego dnia” – powiedział The Guardian Howard Garrett, badacz wielorybów i aktywista Orca Network, organizacji, która zaczęła pracować nad planami uwolnienia Lolity w 1995 roku.

„Wbrew wszelkim przeciwnościom, ona wciąż żyje. Myślę, że chodzi o jej zdrowie psychiczne, które utrzymuje jej zdrowie fizyczne w dobrej kondycji. Nie jest wycofana, neurotyczna, nie ma stereotypowego zachowania, które wskazuje na jakiekolwiek uszkodzenie mózgu związane z przebywaniem w niewoli”.

Wysiłki na rzecz uwolnienia Toki ciągnęły się przez dziesięciolecia, ale w ostatnich latach przybrały na sile.

Kampanie zyskały impuls w 2005 roku, kiedy orki zamieszkujące południe uzyskały ochronę na mocy ustawy o zagrożonych gatunkach – ochrona, która została rozszerzona specjalnie dla Toki w 2015 roku przez National Marine Fisheries Service. W 2021 r. USDA opublikowało raport opisujący, w jaki sposób Miami Seaquarium poszło na skróty i odmówiło Toki odpowiedniej opieki – w tym przebywanie w brudnej wodzie w jej zbiorniku, braku schronienia przed bijącym słońcem i karmieniem ją zgniłymi rybami, co doprowadziło do problemów z jelitami.

W 2021 roku Seaquarium zostało sprzedane nowemu właścicielowi, bardziej skłonnemu do dyskusji na temat uwolnienia Toki, a filantrop o imieniu Pritam Singh założył fundację – Friends of Lolita – aby pracować nad jej ostatecznym uwolnieniem. Organizacja Vinicka pracuje teraz nad sytuacją Toki wraz z Friends of Lolita i właścicielami Toki, The Dolphin Company (która jest firmą posiadającą licencję na prowadzenie Seaquarium).

Garrett wierzy, że powrót na Pacyfik jest możliwy; mówi, że od 50 lat wieloryby nigdy nie zostały skrzywdzone podczas przenoszenia.

Jeśli się powiedzie, jej uwolnienie będzie rzadkim przypadkiem. Niewiele innych wielorybów wyszło z niewoli. Keiko – która grała Willy’ego w filmach Free Willy – została zrehabilitowana w morskiej zagrodzie w Oregonie w latach 90., zanim przeniosła się na Islandię i żyła jeszcze pięć lat na wolności. Ale miała zaledwie 22 lata, kiedy została przeniesiona z niewoli.

Czytaj: Lech Poznań zdradził ceny biletów za półfinał Ligi Mistrzów

Zaangażowały się również społeczności tubylcze, zwłaszcza lud Lummi w stanie Waszyngton. W 2019 roku Lummi nadali jej imię Sk’aliCh’elh-tenaut, co oznacza, że jest członkiem Sk’aliCh’elh, zamieszkałej rodziny orków.

„Uważamy orki z południa za naszych krewnych żyjących pod falami” – mówi Raynell Morris, członek Lummi, który jest w zarządzie organizacji non-profit Friends of Lolita i jest częścią Sacred Lands Conservancy. „Od początku je kochaliśmy i szanowaliśmy”.

Morris mówi, że historia Toki łączy się z rdzenną ludnością i ich własną historią wysiedlenia: „To związek z tym, jak nasze indyjskie dzieci zostały zabrane do szkół z internatem bez pozwolenia i zostały pozbawione języka, kultury i rodziny. A wiele z tych dzieci nigdy nie wróciło do domu. Musimy się nią zaopiekować i sprowadzić do domu.”

Koniecznie zajrzyj na f7.pl

Brak prostego rozwiązania

Przyszłość Toki jest wciąż niejasna – opracowano plan operacyjny, aby sprowadzić ją z powrotem na Morze Salish, ale potrzebowałaby dużo miejsca i potencjalnie jedzenia do końca życia.

Kolejne pytanie dotyczy zdrowia – nie tylko jej, ale także innych, gdyby napotkała inne orki na swojej drodze. Eksperci obawiają się, że infekcje, które Lolita wychwyciła w niewoli, mogą rozprzestrzenić się na inne orki zamieszkujące południe, już zagrożoną grupę, która liczy tylko 74 osobniki.

I oczywiście w jej wieku niektórzy obawiają się, że może nie przeżyć podróży. A jeśli tak, to istnieją obawy dotyczące stresu związanego z nowym, dzikim środowiskiem dla starszego wieloryba.

„Ona jest twardym wielorybem” — mówi Vinick.

I wydaje się, że wciąż pamięta swoje przeszłe życie z rodziną – w 1996 roku naukowiec nagrał, jak rodzina Toki witała się na wyspach San Juan, a reporterzy puścili jej nagranie w Miami Seaquarium. Wydawało się, że rozpoznaje wezwania, choć nie jest jasne, czy nadal może komunikować się ze swoimi krewnymi.

Sytuacja Toki jest bezprecedensowa i nie ma jasnych odpowiedzi, ale jej adwokaci nie zrezygnują z prób ich znalezienia.