Polski dziadek został najstarszym windsurferem na świecie w wieku 88 lat!

0
194
Piotr "Małolat" Dudek pobił rekord Guinessa! (zdjęcie: Trevor Gough, Twitter)

„Warto być aktywnym” – podkreśla w wywiadzie dla RMF FM 89-letni Piotr Dudek, znany również jako „Małolat”. Ten szalony senior pokazał, że wiek to tylko liczba, regularnie wchodząc na deskę windsurfingową. Dzięki temu stał się najstarszym windsurferem na świecie, bijąc rekord Guinnessa.

88-letni dziadek z Polski pobił rekord Guinnessa i został najstarszym windsurferem na świecie. Piotr Dudek – któremu znajomi nadali przydomek „Małolat” w wieku 80 lat – pobił rekord na plaży w Gdyni na polskim wybrzeżu Bałtyku.

Piotr Dudek, urodzony w 1934 roku w Łęcznej, od najwcześniejszych lat swojego życia był związany z morzem. Swoją pasję realizował, między innymi, poprzez pracę na statku Polskich Linii Oceanicznych. Dudek był marynarzem, pracującym od 19 roku życia na międzynarodowym statku handlowym.

„Kiedy byłem młody, miałem około 50 lat, po raz pierwszy zobaczyłem deskę windsurfingową i musiałem spróbować” – powiedział TVN.

CZYTAJ: Earthing — czym jest i dlaczego jest ważne?

Wcześniejszy rekord Guinnessa należał do 86-letniego Charlesa Johannesa Ruijtera z Holandii. Aby go pokonać, 88-letni Dudek musiał pływać na desce windsurfingowej co najmniej raz w każdym z trzech kolejnych miesięcy.

Dokonał tego, po czym odebrał nagrodę od prezydenta Gdyni i oklaski tłumu, który zebrał się, by być świadkami tego wyczynu.

„Już czterdzieści lat pływam. Nie robię tego na siłę. Zimą zanurzam się w morzu, jestem morsem. Latem zaś pływam na desce. Powinniśmy być świadomi, że troszczymy się w ten sposób o nasze zdrowie. Czasami ludzie pytają mnie, jak znaleźć motywację. Zawsze odpowiadam, że kluczem są poranne ćwiczenia i posiadanie hobby. Każdy z nas ma coś, co naprawdę lubi robić. Powinniśmy to robić” – radzi Dudek.

Pomysł na pobicie rekordu zrodził się „podczas spotkania przy kawie przy świetle księżyca” – powiedział Dudek Radiu Eska na początku tego roku. „Postanowiliśmy zadzwonić do urzędu ewidencyjnego, sprawdzić formalności i tak to się zaczęło”.

Emeryt nie planuje w najbliższym czasie rozstawać się ze swoją deską. „Chociaż pobiłem rekord, to nie skończyłem z windsurfingiem” – powiedział Radiu Gdańsk. „Sezon się zbliża, więc całe lato spędzę nad jeziorami.”

Dudek nauczył też swoją córkę i wnuczkę windsurfingu, opowiadając TVN, że jego ulubione chwile to „kiedy siedzimy we trójkę na deskach”.

CZYTAJ NA F7.PL – Czy warto witaminę D brać również wiosną i latem?

W miesiącach zimowych, kiedy windsurfing nie jest możliwy, Dudek morsuje w jeziorach i morzu – popularna w Polsce praktyka morsowania. Był członkiem-założycielem Stowarzyszenia Gdyńskie Morsy – informuje Radio Eska.

„Poranna gimnastyka, zdrowy tryb życia i przynajmniej dwa kilometry marszu każdego wieczoru” to sekret zachowania zdrowia do późnej starości – mówi Dudek.

„Zawsze jest uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony. Jest wzorem do naśladowania” – powiedział RMF FM jeden z członków klubu Morsa po tym, jak Dudek pobił rekord. „Teraz będziemy się chwalić, że go znamy.”