Półwysep Kamczacki na rosyjskim Dalekim Wschodzie zmaga się z jedną z najcięższych zim w swojej najnowszej historii. Po rekordowych opadach śniegu, które zasypały całe dzielnice i odcięły tysiące mieszkańców, Moskwa została zmuszona do wysłania ciężkiego sprzętu do odśnieżania, aby wesprzeć przeciążone lokalne służby.
Stacje meteorologiczne informują, że Kamczatka nie widziała takich opadów od około 60 lat. W pierwszej połowie stycznia spadły ponad dwa metry śniegu, a wcześniej, w grudniu, zanotowano już rekordowe 3,7 metra. Drogi zniknęły pod ogromnymi zaspami, samochody zostały całkowicie zasypane, a wielu mieszkańców musiało wydostawać się z domów przez okna, ponieważ wejścia były całkowicie zablokowane.
Lokalne media potwierdziły śmierć dwóch osób, które zostały przysypane śniegiem zsuwającym się z dachów budynków. W Pietropawłowsku Kamczackim mieszkańcy opisywali całe dzielnice jako „odcięte”, a w wielu miejscach dochodziło do przerw w dostawie prądu i wody. W mniejszych osadach sytuacja była jeszcze trudniejsza.
Przeczytaj: Polskie miasta wśród najbardziej dynamicznych metropolii świata
Gubernator regionu, Władimir Sołodow, określił sytuację jako „krytyczną”, przyznając, że lokalne służby osiągnęły granice swoich możliwości. Zwrócił się do rządu federalnego o pomoc, podkreślając, że Kamczatce brakuje specjalistycznych pojazdów terenowych potrzebnych do usuwania tak ekstremalnych ilości śniegu.
Moskwa zareagowała szybko. Ponad 20 jednostek sprzętu do odśnieżania ma zostać wysłanych drogą lotniczą i morską. Pierwsza dostawa — dwa potężne ładowarki z Sachalinu — już dotarła, a wkrótce mają dołączyć buldożery i koparki z Moskwy. Sołodow potwierdził, że sprzęt pozostanie na Kamczatce na stałe, aby wzmocnić regionalne możliwości reagowania kryzysowego.
Mimo napływającej pomocy sytuacja wciąż jest trudna. Transport publiczny udało się przywrócić dopiero cztery dni po ostatnim cyklonie, a wiele podwórek i bocznych ulic nadal pozostaje zasypanych głębokim śniegiem.
Przeczytaj: Magda Linette odpada, ale Polacy pokazali siłę na Australian Open







