Unijny sąd oddalił skargę Polski w sprawie niezapłaconych kar kopalnianych

0
83
Skargi w całości oddalone. Gigantyczna kara dla Polski! (zdjęcie: Fundacja Rozwój TAK - Odkrywki NIE, facebook)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) podtrzymał decyzję Komisji Europejskiej o nałożeniu na Polskę kary w wysokości 68,5 mln euro za niezastosowanie się do nakazu TSUE nakazującego zawieszenie działalności Kopalni Węgla Brunatnego Turów.

Trybunał Sprawiedliwości UE w środę stwierdził, że Komisja Europejska miała prawo potrącać kary za to, że Polska nie wstrzymała zgodnie z decyzją TSUE prac w kopalni w Turowie. Wyrok nie jest prawomocny, polski rząd może się od niego odwołać.

O unieważnienie kar zwrócił się do Sądu UE (niższa instancja) poprzedni rząd (Zjednoczonej Prawicy). Argumentował, że Komisja Europejska nie miała prawa potrącić Polsce długu wynikającego z nieuiszczonych przez rząd kar, bo zawarł on ugodę z Czechami. Rząd w Pradze wniósł do trybunału skargę przeciw Polsce w związku z rozszerzeniem i przedłużeniem koncesji na wydobycie węgla brunatnego w kopalni odkrywkowej w Turowie.

CZYTAJ: Na terenie byłej kopalni węgla otwarto drugą co do wielkości elektrownię fotowoltaiczną w Polsce

Skarga Polski ws. gigantycznych kar za Turów oddalona

Czechy po raz pierwszy skierowały sprawę przeciwko Polsce do TSUE w 2021 roku, twierdząc, że decyzja Warszawy o przedłużeniu eksploatacji odkrywkowej kopalni węgla brunatnego Turów niedaleko granicy z Czechami jest sprzeczna z prawem unijnym i spowoduje szkody dla środowiska w Czechach.

Jako środek tymczasowy, TSUE nakazał kopalni wstrzymanie działalności na czas postępowania sądowego. Polska nie zgodziła się na to, argumentując, że kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego jest dalsza działalność kopalni i pobliskiej elektrowni, która wytwarzała 7% energii elektrycznej w kraju.

W rezultacie TSUE we wrześniu 2021 roku nakazał Polsce rozpoczęcie płacenia dziennych kar finansowych w wysokości 500 000 euro do czasu ich wykonania. Polska następnie odmówiła zapłaty tych kar, co doprowadziło Komisję Europejską do potrącenia pieniędzy – łącznie 68,5 mln euro – z polskich funduszy UE.

W 2022 roku, po osiągnięciu porozumienia z Czechami w sprawie zakończenia sporu o kopalnię, Polska złożyła skargę na działania Komisji Europejskiej.

Argumentowała, że „w wyniku ugody z Czechami, ustały skutki finansowe środków zarządzonych przez Trybunał Sprawiedliwości z mocą wsteczną” – napisał TSUE w komunikacie prasowym ogłaszającym środowe orzeczenie.

„Polska stwierdziła, że ​​potrącenie przez Komisję pieniędzy z funduszy UE jest zatem niezgodne z prawem” – dodał TSUE. Pieniądze pobierane przez komisję pochodziły z kar finansowych nałożonych na Polskę przed porozumieniem z Pragą, ale zostały odebrane po zawarciu porozumienia.

CZYTAJ NA PL.SPORTEN.COM – Reprezentacja Polski w piłce siatkowej kobiet dominuje w Lidze Narodów

W środowym wyroku, TSUE oddalił w całości skargę Polski. Uznał, że wykreślenie sprawy z rejestru sądu w następstwie ugody z Czechami nie zwalnia Polski z obowiązku uregulowania już naliczonych kar.

„W przeciwnym razie cel okresowej kary pieniężnej, jakim jest zapewnienie skutecznego stosowania prawa UE, będącego istotnym elementem praworządności, nie zostałby osiągnięty” – zauważył sąd.

Uznał zatem, że Komisja Europejska, która była odpowiedzialna za pobieranie kar, „mogła zgodnie z prawem potrącić kwoty należne z tytułu tej okresowej kary pieniężnej z kwotami należnymi Polsce od Unii Europejskiej”.

Polska może jeszcze odwołać się od wyroku. Decyzja ta będzie jednak teraz należeć do nowego, bardziej prounijnego rządu pod przewodnictwem Donalda Tuska, który w grudniu zastąpił u władzy PiS.

CZYTAJ NA F7SPORT.PL – Iga Świątek obchodzi 23. urodziny na Roland Garros

Europosłanka PiS Beata Kempa powiedziała tygodnikowi „Do Rzeczy”, że spodziewa się, że rząd Tuska złoży apelację. Wyraziła jednak również wątpliwości co do autentyczności tego apelu.

Jej koleżanka z PiS-u w Parlamencie Europejskim Anna Zalewska również wezwała rząd do wykazania się w tej sprawie „zdecydowanymi działaniami w obronie interesów Polski”. Nazwała orzeczenie TSUE „skandaliczną decyzją”, która „legitymizuje bezprawie”.