Wielka Brytania rozpoczęła konsultacje nad jednym z najbardziej ambitnych projektów dotyczących ochrony dzieci w erze cyfrowej — możliwym zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia.
To krok, który może stać się przełomem nie tylko dla brytyjskich rodzin, ale również dla całej Europy, pokazując, że zdrowie psychiczne i bezpieczeństwo najmłodszych stają się priorytetem ponad wygodę technologicznych gigantów.
Dlaczego ten pomysł zyskuje poparcie?
Coraz więcej badań wskazuje, że nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych wpływa negatywnie na rozwój emocjonalny, samoocenę i zdrowie psychiczne dzieci. Algorytmy projektowane tak, by zatrzymywać użytkownika jak najdłużej, nie są tworzone z myślą o młodych, wrażliwych odbiorcach.
Brytyjski rząd chce to zmienić. Konsultacje mają pomóc wypracować rozwiązania, które:
- – ograniczą presję społeczną i porównywanie się do innych,
- – zmniejszą ryzyko kontaktu z niebezpiecznymi treściami,
- – zahamują uzależnienie od ekranów,
- – wesprą rodziców, którzy często czują się bezradni wobec tempa rozwoju technologii.
To nie jest zakaz dla samego zakazu — to próba stworzenia zdrowszego środowiska dla dorastających dzieci.
Szkoły bez telefonów — powrót do skupienia i relacji
Rząd planuje również wzmocnić rolę Ofsted, które będzie mogło kontrolować politykę korzystania z telefonów w szkołach. Oczekiwanie jest jasne: szkoły mają być miejscem wolnym od smartfonów.
Przeczytaj: Słowacja prezentuje konną górską trasę widokową
To oznacza:
- – więcej uwagi na lekcjach,
- – mniej cyberprzemocy,
- – więcej realnych relacji między uczniami,
- – mniej stresu związanego z ciągłym byciem „online”.
Rosnące poparcie społeczne
Ponad 60 posłów Partii Pracy poparło pomysł zakazu, a głos rodziców, takich jak Esther Ghey — matki zamordowanej Brianny Ghey — nadaje sprawie ogromną wagę emocjonalną. Jej apel, by chronić dzieci przed toksycznymi treściami, poruszył opinię publiczną i pokazał, że problem nie jest abstrakcyjny.
Australia już to zrobiła — i świat patrzy
W 2025 roku Australia jako pierwsza wprowadziła limit wieku dla mediów społecznościowych. Wielka Brytania analizuje efekty tego rozwiązania i nie wyklucza, że pójdzie tą samą drogą. Jeśli tak się stanie, może to zapoczątkować globalny trend.
Dlaczego to dobra wiadomość?
Bo to sygnał, że państwo zaczyna traktować zdrowie psychiczne dzieci tak samo poważnie, jak ich zdrowie fizyczne. Bo to szansa na to, by młodzi ludzie dorastali w świecie mniej zdominowanym przez presję lajków, filtrów i algorytmów. Bo to krok w stronę bardziej świadomego, odpowiedzialnego internetu.
Przeczytaj: Polka dorzuca triumf deblowy do świetnego startu w singlu








