Zrezygnował z pracy w supermarkecie. Jako Spider-Man zarabia w godzinę tyle, co kiedyś przez cały dzień.
19‑letni Nate Frindall z Surrey w Anglii udowadnia, że czasem wystarczy odrobina odwagi, dobry pomysł i… kostium superbohatera, by całkowicie odmienić swoje życie zawodowe. Dziś w ciągu jednej godziny zarabia tyle, ile wcześniej dostawał za ośmiogodzinną zmianę na kasie w supermarkecie.
Przeczytaj także: Polka ma swoją Barbie! 19-latka wśród najbardziej inspirujących kobiet świata
Wszystko zaczęło się od wizyty w kinie
Trzy lata temu Nate założył kostium Spider-Mana, by w pełnym klimacie obejrzeć premierę najnowszego filmu o Człowieku Pająku. Nie spodziewał się jednak, że ta spontaniczna decyzja wywoła tak entuzjastyczną reakcję widzów. Publiczność nagrodziła go brawami, a gdy wykonał efektownego backflipa — sala oszalała.
Po powrocie do domu opowiedział o wszystkim rodzicom. To właśnie wtedy narodził się pomysł, by spróbować swoich sił jako profesjonalny impersonator superbohatera.
Inwestycja, która szybko się zwróciła
Nate zainwestował ponad 900 dolarów (około 3300 zł) w wysokiej jakości kostium. Od tego czasu jego działalność zaczęła się dynamicznie rozwijać. Dziś jest regularnie zapraszany na dziecięce urodziny, lokalne wydarzenia i imprezy tematyczne.
„Absolutnie to uwielbiam. Widzieć szczęście dzieci, które naprawdę wierzą, że Spider-Man przyszedł specjalnie do nich — to coś niesamowitego” — mówi.
Przeczytaj na pl.sporten.com – Trzy giganty Premier League walczą o cudownego zawodnika Bundesligi!
Z kasjera na freelancera
W supermarkecie zarabiał 12,40 funta za godzinę. Teraz jego stawki wyglądają zupełnie inaczej:
- 75 funtów za 30‑minutowe spotkanie,
- 150 funtów za godzinę,
- 250 funtów za godzinny pakiet urodzinowy z zabawami i zdjęciami,
- 300 funtów za dwugodzinną imprezę.
Nic dziwnego, że jego kalendarz pęka w szwach — w marcu ma zajęte wszystkie weekendy.
Pasja, która przyciąga ludzi
Nate nie tylko wykonuje efektowne akrobacje, takie jak chodzenie na rękach czy backflipy, ale też dba o każdy detal stroju. Kupił już dwa kolejne kostiumy, by jego występy były jak najbardziej realistyczne.
Promuje się na lokalnych wydarzeniach, rozdaje wizytówki i aktywnie działa w grupach na Facebooku. Choć znajomi początkowo żartowali z jego pomysłu, dziś nikt nie ma wątpliwości, że trafił w niszę.
Plany na przyszłość
Poza działalnością jako Spider-Man, Nate rozwija swoje pasje: tworzy muzykę, pracuje jako statysta i nagrywa humorystyczne filmiki na TikToka wraz z kuzynami — zdobyli już 10 tysięcy obserwujących.
Młody przedsiębiorca zachęca innych, by nie bali się próbować nowych rzeczy.
„Warto spróbować własnego biznesu. Jeśli znajdziesz niszę, możesz zarobić znacznie więcej niż w typowych pracach w handlu czy gastronomii” — podkreśla.







